To A TeacherHurt once and for all into silence.
A long pain ending without a song to prove it.
Who could stand beside you so close to Eden,
When you glinted in every eye the held-high
razor, shivering every ram and son?
And now the silent loony bin, where
The shadows live in the rafters like
Day-weary bats,
Until the turning mind, a radar signal,
lures them to exaggerate
Mountain-size on the white stone wall
Your tiny limp.
How can I leave you in such a house?
Are there no more saints and wizards
to praise their ways with pupils,
No more evil to stun with the slap
of a wet red tongue?
Did you confuse the Messiah in a mirror
and rest because he had finally come?
Let me cry Help beside you, Teacher.
I have entered under this dark roof
As fearlessly as an honoured son
Enters his father's house.
PRZEKŁADY
***Zraniony raz na zawsze odchodzi w ciszę.
Długotrwały ból mija i nie zostaje po nim pieśń.
Któż może stać obok ciebie tak blisko Edenu,
Gdy oślepiłeś oczy wszystkich wzniesionym wysoko
Ostrzem, które w drżenie wprawiło każdego baranka i syna?
A teraz cisza domu wariatów, gdzie
Cienie żyją w krokwiach jak
Zmęczone dniem nietoperze,
Aż do chwili gdy zakręcony umysł, sygnał radaru,
Skusi je do wyolbrzymienia do rozmiarów góry na białej kamiennej ścianie
Twojej maleńkiej bezsilności.
Jak mógłbym zostawić cię w takim domu?
Czyż nie ma już więcej świętych lub czarodziejów
Sławiących szlaki uczniami,
Nie ma już zła, które można by ogłuszyć uderzeniem
Wilgotnego, czerwonego języka?
Czy poznałeś Mesjasza w lustrze
I spocząłeś, bo w końcu nadszedł?
Pozwól, że przy twym boku, Nauczycielu, zawołam o pomoc.
Wszedłem pod ten ciemny dach
Nieustraszony, jak uhonorowany syn
Wchodzi do domu ojca.tłumaczenie Mirosław Dworniczak
|