Leonard Cohen - Potwór Miłości
o stronie

Księga pragnień

Book of Longing

Nie potrafię tworzyć gór
System zamknięty
Żyję na pigułkach
Za które dziękuję B-gu

Przyjąłem kurs
Z chaosu do sztuki
Żądałem konia
W depresji zaprzęgu

Pływałem jak łabędź
Tonąłem jak kamień
To już minęło
Przepadły me śmieszne zasoby

Za blade me strony
Za cienkie me pióro
Nie pisze już dzień
Co szkicuje noc

Dusza ma wyje
Mój anioł jest smutny
Lecz nie wolno mi
Pogrążać się w żalu

Gdy ktoś się posłuży
Tym czym ja nie mogłem
Moje serce będzie jej
Za tym pośrednictwem

Będzie spała na ścieżce
Zrozumie me myśli
Mą wolę przeciętą na pół
Z wolnością pośrodku

Przez mniej niż sekundę
Spotkają się życia
Wiecznie podejrzane
I z drzwiami na oścież

I wtedy urodzi
Dla kogoś jak ty
Czego nie próbował nikt
Ona będzie czynić

Wiem że nadchodzi
Wiem że spojrzy
I to jest pragnienie
I to jest ta księga

tłumaczenie Sebastian Korta