Leonard Cohen - Potwór Miłości
o stronie

Różne Postawy - Życie Leonarda Cohena


Różne Postawy - Życie Leonarda Cohena

Ira B. Nadel

RÓŻNE POSTAWY - ŻYCIE LEONARDA COHENA


Autoryzowana, z pewną dozą życzliwej tolerancji, biografia artysty.

Przełożył Wojciech Fladziński

Prószyński i S-ka
WARSZAWA 2000

Various Positions - A Life Of Leonard Cohen
Random House of Canada
Canada 1996


Z okładki:
Leonard Cohen, poeta, pieśniarz, prozaik, stał się jedną z kultowych postaci w Kanadzie i Europie. Kanadyjski Żyd, znawca Tory, interesujący się chrześcijaństwem, a jednocześnie wieloletni wyznawca buddyzmu - wszystko to znajduje pośrednio odzwierciedlenie w niezwykłej osobowości i twórczości barda.
Jest w niej sporo smutku i autentyczności odległej od tanich komercyjnych chwytów: nic więc dziwnego, że określano Cohena jako "sprzedawcę rozpaczy", "piewcę pesymizmu", a jego muzykę jako "podcinającą żyły".
Burzliwe życie uczuciowe, powracające depresje, wzloty i upadki składają się na fascynującą biografię jednej z najważniejszych postaci pop-kultury. Po lekturze tej książki, obfitującej w nieznane do tej pory szczegóły z życia artysty, melancholijne i głęboko sentymentalne słowa jego piosenek nabierają nowego, jeszcze bardziej intrygującego znaczenia.

Fragment wstępu:
W życiu Cohen pragnął oglądać i przeżywać piękno z bliska, chciał się o nie ocierać. Paradoksalnie, kiedy już zaspokajał swoje pragnienie, jego zapał ulatywał. Odszedł od wielu osób, które kochał. Ilekroć dotykał piękna, porzucał je w obawie, że go usidli. Jak pisze w niewydanej powieści: "O zmierzchu gardzę tym, co uwielbiałem rano. Z sybaryty przemieniam się w ascetę". Z jednej strony oznaczało to koniec jego licznych romansów, z drugiej zaś zwiększało jego odporność estetyczną. Z depresji i rozpaczy rodził się zapał twórczy.
Artysta wielokrotnie dawał dowody specyficznego poczucia humoru, kpiąc z samego siebie. "Z większości moich utworów można się śmiać - zauważył w 1992 roku. - Zawsze uważałem się za wesołka". Jednakże humor nie umniejsza zasadniczej powagi jego twórczości. "Każda książka jest u mnie przejawem innego rodzaju kryzysu", mówił na wstępie kariery. Swoje kryzysy traktował obrzędowo, na początku za pomocą poezji, a później powieści, psalmów i tekstów piosenek. Jego mała, lecz wierna publiczność widzi w nim niemalże duszpasterza, ofiarującego przewodnictwo duchowe. Muzykę Cohena cechuje eklektyzm; jest to mieszanka rytmów śródziemnomorskich, ballad folkowych, country-and-western, bluesa, jazzu i gospel - luźny, podlegający ciągłym zmianom styl, w którym stały jest tylko jego mroczny ton.
Sedno uroku Leonarda Cohena tkwi w poetyce przetrwania, stawiającej czoło ciemności bytu z pozytywnym skutkiem. Jemu samemu dotąd pomógł przetrwać dwudziestopięcioletni związek z buddyzmem zen. Judaizm zapoczątkował wprawdzie jego poszukiwania duchowe, ale kierunek wskazał mu buddyzm. Droga ku wyzwoleniu przez cierpienie "zawiodła mnie do punktu, w którym się znajduję". W zen Cohena bardzo pociągała droga wiodąca do zrozumienia siebie:
Nie chcę być ograniczony żadnymi więzami. Chcę zacząć od nowa. Chyba cię kocham, ale jeszcze bardziej kocham pomysł ponownego startu z wyzerowanym kontem [...]. Skuszony dyscypliną staję się bezlitosny.
Ten manifest Cohen powtarza w wierszach, piosenkach i prozie, realizuje go w życiu osobistym. Stanowi on podsumowanie jego ciągle aktualnego dylematu: jak być wiernym komuś i jednocześnie sobie.
Naturalnie, każda biografia jest niekompletna; może tylko przybliżyć chwile z życia opisywanej postaci. W wypadku Cohena on sam większą część swojej artystycznej energii spożytkował na przybliżenie tych chwil, co daje biografowi kilka wskazówek, prowadzących do rozwikłania tajemnicy:
Nie buja bynajmniej w obłokach z aniołami, lecz z dokładnością igły sejsmografu wykrywa konkretny, krwawy pejzaż [...]. Umie kochać kształty ludzi, subtelne i zwichrowane kształty serca. Dobrze, że są wśród nas tacy ludzie, takie zachowujące równowagę potwory miłości.